Coś pożyczonego, coś nowego...
Jednym z dostępnych mechanizmów ochrony praw autorskich w celu zapewnienia ludziom możliwości korzystania z treści chronionych prawem autorskim do celów takich jak wolność wypowiedzi, dostęp do informacji i prawo do nauki są „wyjątki i ograniczenia prawa autorskiego”. Aby wyjątki te mogły funkcjonować w kontekście korzystania z internetu, muszą być jednolite w całej UE, a obecnie w większości nie są.
W 2019 r. prawodawca UE podjął próbę harmonizacji i modernizacji europejskich ram prawa autorskiego za pomocą dyrektywy w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Jednym z jej celów było zapewnienie właściwego funkcjonowania cyfrowego i transgranicznego nauczania i uczenia się.
W art. 5 dyrektywy z 2019 r. przewidziano obowiązkowy wyjątek do celów „ilustracji do celów nauczania” w środowisku cyfrowym. Ilustracja zakłada wykorzystanie części lub fragmentów utworów (ale także całych utworów, gdy są mniejsze lub nie można ich podzielić) w materiałach edukacyjnych lub innych zastosowaniach w kontekście nauczania i uczenia się. Nowy przepis może jednak nie być najlepszym rozwiązaniem dla wyzwań, przed którymi stoją nauczyciele.
Należy zauważyć, że wyjątek dotyczący „ilustracji do celów dydaktycznych” istnieje już na szczeblu UE w art. 5 ust. 3 lit. a) dyrektywy InfoSoc z 2001 r. Wyjątek InfoSoc pozwala na tworzenie kopii i udostępnianie chronionych utworów przez kogokolwiek w zakresie uzasadnionym (niekomercyjnym) celem. Ten wcześniej istniejący wyjątek ma znaczenie dla instytucji dziedzictwa kulturowego, ponieważ nie ma ograniczeń co do tego, kto może z niego korzystać. Tak więc w krajach, w których wyjątek jest w pełni wdrożony, instytucje dziedzictwa kulturowego mogą korzystać z wyjątku edukacyjnego w ramach swojej działalności, w tym w odniesieniu do kursów i wydarzeń edukacyjnych.
Rozdrobniony krajobraz prawny
Problem z wyjątkiem edukacyjnym InfoSoc z 2001 roku polega na tym, że jest on opcjonalny. Oznacza to, że państwa członkowskie mogą go ograniczyć na szczeblu krajowym, a nawet w ogóle nie wdrażać. I chociaż wszystkie państwa członkowskie mają już istniejące przepisy, które w pewien sposób obejmują zastosowania edukacyjne oparte na wyjątku, większość z nich nie dokonała jego pełnej transpozycji.
Wiele jurysdykcji ogranicza jego stosowanie w różnych aspektach, takich jak przedmiot, ale także rodzaje użytkowania, wypłata odszkodowania i beneficjenci. Podczas gdy większość państw członkowskich zezwala wszystkim użytkownikom, w tym instytucjom dziedzictwa kulturowego, na korzystanie z wyjątku edukacyjnego, niektóre z nich ograniczają jego zakres wyłącznie do placówek edukacyjnych. Na przykład w Polsce wyraźne wyłączenie instytucji dziedzictwa kulturowego z zakresu placówek oświatowych potwierdzają sądy krajowe.
Wprowadź nowy wyjątek CDSM, który został zaprojektowany tak, aby działał jako obowiązkowe minimum ochrony praw użytkowników w przypadku zastosowań edukacyjnych.
Nowy art. 5 – jak obowiązkowy?
Niestety art. 5 dyrektywy CDSM ma raczej wąski zakres. Obejmuje on korzystanie wyłącznie z placówek edukacyjnych, z pominięciem instytucji dziedzictwa kulturowego i instytucji zajmujących się edukacją pozaformalną, i jest ograniczony do zastosowań cyfrowych, co prowadzi do fragmentacji między państwami członkowskimi i między rodzajami działań.
Ponadto charakter nowego wyjątku nie jest bezdyskusyjnie konieczny. Dyrektywa umożliwia państwom członkowskim częściowe lub nawet całkowite ograniczenie stosowania, czy to w zależności od dostępności „odpowiednich” licencji, czy też według własnego uznania. Państwa członkowskie mogą przewidzieć wyłączenie niektórych rodzajów utworów, takich jak materiały przeznaczone głównie do celów edukacyjnych, i mogą ustalić, że można wykorzystać tylko część utworu. Mogą one przewidywać „wyłączenie” dotyczące konkretnych zastosowań, a także godziwą rekompensatę dla posiadaczy praw. Nawet cały wyjątek może zostać usunięty, jeżeli dostępne są „odpowiednie” licencje. Trzeba się zastanawiać, dlaczego wyjątek jest nawet oznaczony jako obowiązkowy.
Wykorzystanie cyfrowe – yay czy nie?
Ponadto wydaje się, że język i retoryka wyjątku przewidzianego w dyrektywie CDSM doprowadziły do błędnych wyobrażeń na temat istniejącego wcześniej wyjątku InfoSoc „ilustracja do celów dydaktycznych”, które mają wpływ na wdrożenie nowej dyrektywy do prawa krajowego. Wydaje się, że ustawodawcy krajowi podchodzą do istniejącego wcześniej wyjątku z niejasnym poczuciem, że nie ma on zastosowania do zastosowań cyfrowych. To błędne przekonanie wynika w dużej mierze z tytułu art. 5 dyrektywy CDSM – „Wykorzystywanie utworów i innych przedmiotów objętych ochroną w cyfrowej i transgranicznej działalności dydaktycznej” – oraz z niewiążącego tekstu dyrektywy CDSM sugerującego, że niektóre cyfrowe zastosowania w edukacji mogą nie być objęte istniejącym wcześniej wyjątkiem unijnym.
Odziedziczony wyjątek InfoSoc „ilustracja do celów dydaktycznych” nie ogranicza się jednak do zastosowania analogowego. Zgodnie z dyrektywą InfoSoc przepisy art. 5 ust. 3 są neutralne pod względem technologicznym. W związku z tym poprzedni wyjątek edukacyjny powinien już obejmować zastosowania cyfrowe, a także transgraniczne.
Doprowadziło to do wprowadzenia przez państwa członkowskie nowego wyjątku dotyczącego CDSM równolegle z istniejącym wyjątkiem dotyczącym InfoSoc. W większości przypadków mają one już dość szeroki, neutralny pod względem technologicznym wcześniej istniejący wyjątek dotyczący „ilustracji do celów dydaktycznych”, który pozostanie nienaruszony, powodując niepewność co do tego, w jaki sposób te dwa nakładające się na siebie wyjątki będą ze sobą współdziałać i mieć zastosowanie.
Harmonijność, gdzie jesteś?
Ostatecznie podejście przyjęte w dyrektywie CDSM nie różni się znacząco od podejścia przyjętego w InfoSoc. Mimo że nowy wyjątek uznaje się za obowiązkowy, daje on państwom członkowskim wystarczającą swobodę w zakresie wdrażania. Jeżeli ma zostać osiągnięta harmonizacja jasnego zabezpieczenia prawnego w zakresie wykorzystywania materiałów chronionych prawami autorskimi do celów edukacyjnych, będzie ona prawdopodobnie polegać albo na zawężeniu zakresu istniejących transpozycji InfoSoc na szczeblu krajowym, albo na stworzeniu dwóch równoległych, nakładających się na siebie wyjątków, bez jasności co do sposobu ich stosowania.
Co to oznacza dla instytucji dziedzictwa kulturowego? Ryzyko stwierdzenia przez sądy krajowe, że ponieważ nowy wyjątek edukacyjny obejmuje zastosowania cyfrowe, odziedziczony InfoSoc musi być ograniczony do zastosowań analogowych, wydaje się dość wysokie. Niestety brak spójności reformy nie wróży dobrze celowi realizowanemu przez prawodawcę UE – uproszczeniu cyfrowych i transgranicznych zastosowań edukacyjnych, a ostatecznie pewności prawa.
Szukasz więcej informacji i wskazówek na temat praw autorskich i cyfrowego dziedzictwa kulturowego? Poznaj nasze dedykowane zasoby.
