Jak wszedłeś do swojego zawodu?
To dość długa historia! W moich nastoletnich latach chciałem studiować fortepian, ale w moim życiu jest wiele interesujących zbiegów okoliczności, które w jakiś sposób odegrały rolę kamieni milowych zmieniających kierunek życia. Na przykład mój tata przywiózł komputer Commodore 64 z podróży do Wielkiej Brytanii na początku lat 80. Programowanie było wtedy tylko częścią programów nauczania w szkołach specjalizujących się w matematyce, ale nauczyłem siebie i mojego młodszego brata, jak pisać programy w języku BASIC, a moja praca szkolna dotyczyła zautomatyzowanej segmentacji słów łacińskich.
Od tego momentu zawsze byłem ciekawy, w jaki sposób nowe technologie mogą wspierać „działanie” z materiałami historycznymi i kulturowymi. Zrobiłem magistra informatyki, a następnie dołączył do Instytutu Matematyki i Informatyki Bułgarskiej Akademii Nauk. Uzyskałem stopień doktora informatyki (1999) w dziedzinie humanistyki cyfrowej w Europie Wschodniej. Służyłem jako założyciel pierwszego Centrum Cyfryzacji w Bułgarii (2004), które współpracowało z Biblioteką Narodową Iwana Wazowa, Archiwum Państwowym i innymi instytucjami z sektora dziedzictwa. W latach 2008 - 2011 pracowałem na Uniwersytecie Strathclyde w Glasgow, gdzie byłem głównym badaczem projektów badawczych w zakresie doświadczenia użytkownika i ochrony cyfrowej. W latach 2012 - 2017 byłem profesorem nadzwyczajnym na Wydziale Nauk o Mediach i Wiedzy Uniwersytetu Maltańskiego, gdzie zainicjowałem aktualizację i rozszerzenie portfolio programów z zakresu bibliotekoznawstwa, informacji i archiwizacji (LIAS). Ponadto sprowadziłem pierwszy projekt finansowany przez KE do LIAS, Civic Epistemologies, który opracował plan działania na rzecz nauki obywatelskiej w dziedzinie dziedzictwa cyfrowego.
Po tych doświadczeniach na dalekim zachodzie Europy, a potem w jej najbardziej południowej części, ruszyłem na wschód. W 2017 r. dołączyłem do University College London w jego kampusie w Ad-Dausze w Katarze, gdzie prowadziłem druk książek, w którym w 2019 r. powstał pierwszy przewodnik w tej dziedzinie„Open a GLAM Lab”. W październiku 2020 r. wróciłem do Bułgarii.
Nad czym obecnie pracujesz?
Obecnie pracuję nad dotacją na reintegrację wspieraną przez Bułgarski Narodowy Fundusz Nauki w moim ojczystym kraju, Bułgarii. Mam siedzibę na Wydziale Matematyki i Informatyki Uniwersytetu w Sofii St Kliment Ohridski, a mój projekt (DISTILL) bada, co może być destrukcyjne w sektorach GLAM - jakie zmiany zmieniają sposób funkcjonowania tych instytucji.
Jedną z koncepcji, którą badam wokół tego jest heteromacja. Wszyscy znamy crowdsourcing i naukę obywatelską, ale są to tylko przykłady heteromacji. Termin ten został ukuty przez kognitywistę Bonnie Nardi jako porównanie z terminem automatyzacja. W zautomatyzowanych środowiskach maszyny wykonują część pracy człowieka. Termin heteromacja obejmuje sytuacje, w których ludzie przyczyniają się do zautomatyzowanej pracy w sposób, który może być ukryty i nierekompensowany. W instytucjach GLAM osoby, które przyczyniają się do transkrypcji, znakowania i innych działań wzbogacających treści cyfrowe, nie otrzymują wynagrodzenia, ale zazwyczaj są głęboko zainteresowane i uczestniczą w nich na zasadzie dobrowolności. Takie wkłady generują wartość i jest więcej pracy do zrobienia w zrozumieniu rzeczywistych ekonomicznych wymiarów takich działań.
Jakie są niektóre z wyzwań w Twojej roli? Jakie są Twoje ulubione elementy?
Zawsze współpracowałem z kolegami z sektora GLAM. Określenie, w jaki sposób naukowcy mogą wspierać rozwój w tym sektorze, jest bardzo satysfakcjonujące, ale wymaga również szeroko zakrojonej komunikacji i nauki, aby zrozumieć nawzajem swoje języki zawodowe, obawy i punkty widzenia. Szczególnie lubię być łącznikiem między tymi dwiema społecznościami, rolę, którą odegrałem, gdy grupa 16 międzynarodowych ekspertów napisała książkę „Open a GLAM Lab”. Zastosowaliśmy niekonwencjonalną metodę pisania książki w ciągu tygodnia w procesie zwanym „książkowym drukiem”, wspieranym przez firmę o tej samej nazwie. To był jeden z najtrudniejszych tygodni w moim życiu, ale książka odniosła ogromny sukces i została przetłumaczona na język arabski, bułgarski, hiszpański i rosyjski.

Jaka była Pana motywacja do wstąpienia do Rady Członków?
Od dawna zaangażowałem się w Europeanę i śledziłem jej rozwój od samego początku, kiedy to na początku pojawił się ogromny nacisk na dostarczenie milionów obiektów. Powinienem powiedzieć, że nigdy nie byłem fanem nacisku ilościowego, ale wkład Europeany w dziedzinę dużych danych kulturowych nie miał sobie równych, ponieważ musiał również rozwiązać wiele problemów związanych z wykorzystaniem materiałów cyfrowych z tysięcy instytucji. Myślę, że jednym z największych osiągnięć Europeany było zmobilizowanie specjalistów z wielu instytucji, aby zrobili więcej w zakresie digitalizacji i popularyzacji swoich zbiorów. Była to ogromna zmiana w cyfrowym dziedzictwie kulturowym i domenach naukowych, która stopniowo tworzyła sporą społeczność.
Jest to ciągły proces i pomyślałem, że moje doświadczenia z różnymi społecznościami w całej Europie i poza nią będą pomocne. Powinienem powiedzieć, że jako dobrowolna rola jest dość wymagająca - Europeana jest tyglem nowych inicjatyw rozwijających się z imponującą intensywnością i szybkością. Potrzebujemy więcej osób, aby pomóc w kształtowaniu tej pracy - i mam nadzieję, że więcej członków Stowarzyszenia rozważy, w jaki sposób ich wyjątkowa wiedza i umiejętności mogłyby również pomóc w omawianiu nie tylko przyszłości Europeany, ale także w inicjowaniu rozwoju w dziedzinie cyfrowego dziedzictwa kulturowego.
Co zamierza Pan zrobić jako członek zarządu i radny?
Wciąż włączam się w prace stowarzyszenia Europeana Network Association – to naprawdę imponujące, jak wiele się dzieje! Od jesieni chciałbym rozważyć wprowadzenie serii podcastów w celu omówienia różnych aspektów inkluzywności, różnorodności i intersekcjonalności, aby nie tylko promować zdrowy dialog, ale także pomóc w opracowaniu nowych rozwiązań, które uchwycą różnorodność punktów widzenia w sposobie, w jaki prezentujemy dziedzictwo w formie cyfrowej. Europeana współpracuje z wieloma zainteresowanymi stronami, a ten kierunek prac ma zasadnicze znaczenie dla instytucji dziedzictwa kulturowego, ale także dla wszystkich użytkowników treści dziedzictwa cyfrowego.
