O mieście Lóa
Studiowałem historię na Uniwersytecie Islandzkim. Temat był dla mnie fascynujący i podobała mi się praca ze źródłami i prowadzenie badań. Następnie studiowałem pedagogikę i zainteresowałem się pracą nad moim tematem ze studentami. Wkrótce po ukończeniu studiów miałem okazję uczyć w szkole średniej II stopnia, w której pracuję od 30 lat. Kocham swoją pracę i nadal uważam ją za inspirującą.
Zawsze staram się poszerzać swoją wiedzę i umiejętności oraz wypróbowywać nowe metody i strategie nauczania. Rozwój zawodowy jest dla mnie bardzo ważny. Brałem udział w seminariach i projektach zarówno na poziomie krajowym, jak i międzynarodowym. Wiele skorzystałem z tego uczestnictwa, które sprawiło, że moja praca stała się bardziej znacząca i przyjemna, a według mojej najlepszej wiedzy, uczyniło mnie lepszym nauczycielem.
Nad czym obecnie pracujesz?
Uczę historii w pełnym wymiarze godzin, a także biorę udział w różnych projektach z moimi kolegami nauczycielami, aby wypróbować metody opracowywania nowych materiałów dydaktycznych i edukacyjnych. Oprócz przepisywania i ponownego przemyślenia programu nauczania, staram się, aby moje lekcje miały wpływ i były interesujące dla moich uczniów.
Zawsze starałem się brać udział w projektach międzynarodowych, na przykład wokół współpracy nordyckiej. Obecnie uczestniczę w projekcie ze szkołami w Danii, Szwecji i na Wyspach Owczych. Projekt jest finansowany przez Nordplus, program Nordyckiej Rady Ministrów.
Jakie są niektóre z wyzwań w Twojej roli? Jakie są Twoje ulubione elementy?
W Islandii system edukacji przeszedł wiele zmian w ciągu ostatnich pięciu lat. W szkole, w której pracuję, nauka koncentruje się teraz na nauce opartej na zadaniach bez formalnych egzaminów. Wymaga to nowego podejścia i wykorzystania różnorodnych materiałów dydaktycznych.
Ważne jest, aby specjaliści podejmowali wyzwania, a nauczyciele byli otwarci na nowe podejścia. Od dawna staram się wykorzystywać nowe technologie w moim nauczaniu. Pamiętam, jak pierwszy raz miałem komputer w klasie i poszedłem do trybu online, co było ponad 20 lat temu! Następnie pokój był wypełniony kablami i przewodami i nie było zbyt wiele przydatnych materiałów online. Dziś jest więcej materiałów, ale wyzwaniem jest znalezienie dobrych i niezawodnych zasobów dla studentów. Posiadanie platform internetowych, takich jak Europeana i Historiana, jest bardzo pomocne w rozwiązaniu tego problemu.
Dużym wyzwaniem dla małego kraju, jakim jest Islandia, jest znalezienie tekstów i materiałów w naszym ojczystym języku. Większość materiałów cyfrowych jest w języku obcym i chociaż uczniowie mają duże słownictwo angielskie, brakuje im specyficznego słownictwa do korzystania z materiałów historycznych. Praca z materiałem cyfrowym może być skomplikowana i trudniejsza niż korzystanie z tradycyjnych podręczników, ale musimy przyjąć technologię bez wyrzucania książki!
Jaka była Pana motywacja do wstąpienia do Rady Członków?
Zainteresowałem się dołączeniem do Rady Członków Europeany po odejściu z zarządu EUROCLIO - Europejskiego Stowarzyszenia Edukatorów Historycznych - w 2018 roku. Dzięki EUROCLIO dowiedziałem się o pracy Europeany i jako członek ENA chciałem wnieść swój wkład i odgrywać aktywną rolę w sieci.
Co zamierza Pan zrobić jako członek Rady?
Chcę opowiadać się za Europeaną w ramach mojej sieci i wśród nauczycieli w całej Europie oraz odgrywać aktywną rolę we Wspólnocie Edukacyjnej Europeany. Chciałbym, aby Europeana była dobrze znanym źródłem materiału. Chcę dotrzeć do osób zajmujących się edukacją i ułatwić nauczycielom i uczniom znalezienie materiałów i źródeł w kolekcjach Europeany.
