Jak wszedłeś do swojego zawodu?
Jestem adiunktem na Wydziale Inżynierii Informatycznej Uniwersytetu w Coimbrze. Uczę technologii internetowych, projektowania interakcji oraz wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości. Przed dołączeniem do Uniwersytetu w Coimbrze w 2015 roku byłem profesorem na Portugalskim Uniwersytecie Katolickim, do którego dołączyłem zaraz po ukończeniu studiów w dziedzinie informatyki.
Zawsze interesowałem się informatyką z punktu widzenia zrozumienia, w jaki sposób ludzie wykorzystują rozwijane przez nas technologie, a także z punktu widzenia tworzenia nowych możliwości interakcji. Ostatnio zainteresowanie to koncentrowało się na rzeczywistości wirtualnej i rozszerzonej oraz na dziedzictwie kulturowym.
Nad czym obecnie pracujesz?
Za dużo rzeczy! Skupmy się jednak na kilku najważniejszych.
Obecnie jestem koordynatorem studiów licencjackich w zakresie projektowania i multimediów w Katedrze Inżynierii Informatycznej. Ta bardziej kierownicza rola odbywa się kosztem mniejszej ilości czasu na badania i przygotowanie materiałów dydaktycznych, ale pozwala mi lepiej zrozumieć potrzeby studentów i instytucji oraz odgrywać bardziej aktywną rolę w ustalaniu obecnej i przyszłej wizji programu licencjackiego.
Obecnie zakładam również Laboratorium Wirtualnej Rzeczywistości w naszym dziale. Wiąże się to z uzyskaniem finansowania na sprzęt i instalacje oraz promowaniem działań w tym obszarze w społeczności departamentu, ale także poza nim.
Pod względem badawczym wraz z moimi studentami pracujemy nad zastosowaniami wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości w różnych rodzajach obszarów dziedzictwa kulturowego. Pięknym przykładem (moim zdaniem) jest projekt Kairos, w którym wykorzystaliśmy fotogrametrię do digitalizacji trzech lokalizacji w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu w Coimbrze, a następnie stworzyliśmy doświadczenie wirtualnej rzeczywistości, które próbuje odtworzyć atmosferę ogrodu.

I na koniec, ale na pewno nie mniej ważne, nadal wypróbowuję nowe sposoby nauczania i tworzenia nowych materiałów dydaktycznych dla moich uczniów. Na wielu kursach, których uczę, starałem się promować związek z dziedzictwem kulturowym (a konkretnie z Europeaną). Na przykład w ostatniej edycji kursu Interactive Media Design poprosiłem uczniów o zaproponowanie i zaprojektowanie aplikacji mobilnej, która wykorzysta lub przyczyni się do treści Europeany. Rezultatem była seria prototypów, z których niektóre były bardzo kreatywne. Na przykład ARTence jest propozycją aplikacji mobilnej, która pobiera odniesienia obrazkowe z Europeany dla studentów sztuki, aby mogli wykonać swój rysunek; lub Artican, mobilna gra, w której gracze są proszeni o odtworzenie scen z obrazów znalezionych w Europeanie.
Jakie są niektóre z wyzwań w Twojej roli? Jakie są Twoje ulubione elementy?
Profesorowie uniwersyteccy, podobnie jak w wielu innych zawodach, kończą na wielu rolach, z których każda ma nieco inne wyzwania. Być może głównym wyzwaniem jest dokładnie liczba różnych ról, które trzeba podjąć i ilość pracy, którą należy wykonać. Żonglowanie nauczaniem, ocenianiem, ławą przysięgłych, badaniami, zarządzaniem itp., Czasami wydaje się przytłaczające. Na szczęście trudności te są często zaciemniane przez pozytywną ocenę uczniów lub przez osiągnięcia samych uczniów.
Jaka była Pana motywacja do wstąpienia do Rady Członków?
Poznałem stowarzyszenie Europeana Network Association trochę przypadkiem (odniesienie od kolegi) i czułem, że przystępując do Rady Członków mogłem je nieco lepiej zrozumieć i być może przyczynić się do niego w bardziej obiektywny sposób.
Co zamierza Pan zrobić jako członek Rady?
Wciąż poruszam się po Stowarzyszeniu Europeana Network i Radzie Członków i staram się znaleźć najlepszy sposób, aby wnieść swój wkład. Chciałbym, aby mój wkład polegał na promowaniu wykorzystania wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości do eksploracji dziedzictwa kulturowego.
