Jak wszedłeś do swojego zawodu?
Staż w 2007 roku w dziale Rzadkich Książek w British Library był dla mnie kompletnym przełomem. Zamiast kontynuować tradycyjną karierę akademicką, zacząłem aspirować do kariery w specjalnej bibliotece zbiorów. W 2008 roku rozpocząłem pracę jako kataloger rękopisów w Bibliotece Publicznej w Brugii, w 2012 roku ukończyłem doktorat, a w 2018 roku zostałem kuratorem kolekcji rękopisów. Biblioteka oferuje środowisko z dobrze przeczytanymi i przyjaznymi współpracownikami, rękopisami fizycznymi w zasięgu ręki oraz szeroką i entuzjastyczną publicznością. Czego nie lubić? I oczywiście staram się to spłacić, witając stażystów w naszej bibliotece, dobrze wiedząc, jaki wpływ może mieć takie doświadczenie.
Nad czym obecnie pracujesz?
Obecnie pracuję nad dwoma projektami cyfrowymi. Sztuka czytania w średniowieczu (ARMA) dostarczy 20 000 przedmiotów do Europeany, głównie rękopisów i wczesnych książek drukowanych, stworzonych między około 500 a 1550 rokiem. Projekt pokaże, jak średniowieczna kultura czytania ewoluowała i stała się podstawowym aspektem kultury europejskiej. Jest to współpraca między Fundacją Europeana, sześcioma bibliotekami i jednym muzeum.
Mmmonk to projekt finansowany przez rząd flamandzki. Jego celem jest zjednoczenie około 800 średniowiecznych rękopisów z czterech opactwa flamandzkiego w wirtualnej bibliotece. Około 680 z tych rękopisów znajduje się w instytucjach partnerów projektu w Brugii i Gandawie, pozostałe są rozpowszechniane na całym świecie. Chcemy je zjednoczyć poprzez Międzynarodowe Ramy Interoperacyjności Obrazu (IIIF) i budować świadomość na temat możliwości IIIF dla użytkowników końcowych.
Jakie są niektóre z wyzwań w Twojej roli? Jakie są Twoje ulubione elementy?
Znalezienie właściwej równowagi między pracą nad zapewnieniem wysokiej jakości cyfrowego dostępu do obiektów dziedzictwa kulturowego a moimi innymi obowiązkami wobec naszych kolekcji i naszych czytelników! Kolejnym wyzwaniem jest dotarcie i zaangażowanie różnorodnych odbiorców, zwłaszcza tych, którzy nie mają łatwego dostępu do kultury.

Różnorodność jest zdecydowanie jednym z stymulujących aspektów mojej roli. Każdy projekt, czy to projekt cyfrowy, publikacja czy wystawa, oferuje nowe ekscytujące sposoby poszerzenia mojego horyzontu pod względem wiedzy, doświadczenia i sieci. Od stworzenia dużej wystawy na temat inkunabuły, przez zjednoczenie rękopisów monastycznych za pośrednictwem IIIF, po powitanie studentów na warsztatach poświęconych średniowiecznym kronikom, nigdy nie ma nudnego momentu!
Jaka była Pana motywacja do wstąpienia do Rady Członków?
Podczas intensywnej pracy nad projektem Europeana ARiMR podszedł do mnie członek Rady i zasugerował, że powinienem kandydować w wyborach. Jestem z pewnością wdzięczny za ten początkowy impuls. Biorąc pod uwagę moje zaangażowanie w ARiMR, pomyślałem, że warto byłoby przedstawić moją perspektywę niedawnych doświadczeń z pierwszej ręki z agregacją i edukacyjną stroną Europeany. Inną motywacją do przyłączenia się do rady było to, że moim zdaniem Europeana mogłaby skorzystać na kilku bardziej (różnorodnych) głosach wzywających do przyjęcia IIIF. Dzięki współpracy naszej biblioteki z pionierami IIIF na Uniwersytecie w Gandawie stałem się pełnoprawnym orędownikiem IIIF. Stowarzyszenie Europeana Network i Fundacja Europeana poczyniły już znaczne postępy w tej dziedzinie, ale przed nimi jeszcze długa droga. Jako członek Rady chciałbym przyłączyć się do tych wysiłków, oferując kuratorowi wiedzę dodatkową w stosunku do już istniejącej wiedzy informatycznej.
Mówiąc bardziej ogólnie, byłem zmotywowany, aby dołączyć do Rady Członków ze względu na apel o możliwość przyczynienia się do ważnej misji europejskiej, pracując z własnych mocnych stron. Czuję się prawdziwie Europejczykiem w sercu i pragnę przyczynić się do jego szlachetnej sprawy w każdy możliwy sposób.
Co zamierza Pan zrobić jako członek Rady?
Chociaż mam również słabość do edukacyjnej roli Europeany, postanowiłem skoncentrować swoje wysiłki na zwiększeniu zdolności cyfrowych, w szczególności na poprawie interoperacyjności i wykrywalności dzięki połączonym otwartym danym i IIIF. Moim zdaniem wysokiej jakości dane są fundamentem, na którym wszystko inne jest zbudowane. Nie jestem ekspertem w dziedzinie informatyki, ale perspektywa kuratora jest niezbędna, aby wypełnić lukę między ekspertami w dziedzinie technologii, kolekcjami i użytkownikami końcowymi.
