Czy można wydobywać utwory i dane w celu przeszkolenia algorytmu bez zwracania się do posiadaczy praw o pozwolenie?
Nasza sesja rozpoczęła się od przeglądu nowych zabezpieczeń prawnych, które umożliwiają eksplorację tekstów i danych (TDM) bez konieczności zwracania się do posiadaczy praw o zgodę. Zabezpieczenia te zostały wprowadzone dyrektywą w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym (CDSM) w 2019 r. na mocy art. 3 i 4. Dyrektywa CDSM nie zawiera szczególnej definicji TDM, ale odnosi się do niej jako do „zautomatyzowanej analizy obliczeniowej informacji w formie cyfrowej, takich jak tekst, dźwięki, obrazy lub dane”. Jako taka TDM jest metodą, która ułatwia analizę i ekstrakcję, na przykład przez badaczy, dużych ilości danych, w tym utworów chronionych prawem autorskim. Technika ta jest integralną częścią algorytmów szkoleniowych i modeli sztucznej inteligencji.
Dyrektywa zezwala na działalność w zakresie TMO prowadzoną przez „instytucje badawcze i instytucje dziedzictwa kulturowego” do celów badań naukowych. Instytucje te mogą wydobywać utwory chronione prawem autorskim lub pobierać dane z bazy danych, do której mają legalny dostęp, bez konieczności uzyskania zgody podmiotów praw autorskich i bez możliwości sprzeciwienia się przez podmioty praw autorskich takiemu wykorzystaniu, o ile jest ono prowadzone na potrzeby badań naukowych.
Dyrektywa umożliwia również osobom fizycznym i instytucjom wykraczającym poza „organizacje badawcze i instytucje dziedzictwa kulturowego” zwielokrotnianie i pobieranie utworów, do których mają legalny dostęp na potrzeby TDM, niezależnie od celu działalności TDM (w związku z tym uwzględnia się również wszelkie cele handlowe). Istnieje jednak pewien haczyk: ten szerszy przepis ma zastosowanie pod warunkiem, że podmioty praw autorskich nie zastrzegły wyraźnie swoich praw w sposób nadający się do odczytu maszynowego i wyłączyły swoje utwory z zakresu wyjątku. W takim przypadku podjęcie TDM bez zgody uprawnionego stanowiłoby naruszenie jego praw autorskich.
Istnieją różne inicjatywy mające na celu zbadanie technicznych środków umożliwiających właścicielom praw zastrzeżenie swoich praw zgodnie z drugim zabezpieczeniem, o którym mowa powyżej, takie jak inicjatywa W3C Community Group i Have I Been Trained? by Spawning.ai. Uczestnicy naszego wydarzenia zidentyfikowali poważne wyzwanie związane z trudnością zapewnienia, że osoby prowadzące lub wdrażające TDM stosują takie standardy i przestrzegają ich stosowania.
W jaki sposób licencje Creative Commons wchodzą w interakcję z nowymi zabezpieczeniami prawnymi dla TDM?
Na naszej sesji omówiono również rolę licencji Creative Commons (CC) w ułatwianiu wydobycia utworów, do których mają one zastosowanie.
Licencje CC są w istocie umowami zezwalającymi na określone sposoby korzystania z utworów chronionych prawem autorskim. Nie wykraczają one jednak poza gwarancje prawne przewidziane w formie wyjątków i ograniczeń prawa autorskiego przez prawo. Oznacza to, że nie mogą być one wykorzystywane do dalszego ograniczania wyjątków i ograniczeń praw autorskich przewidzianych przez prawo i nie mogą być również rozumiane jako środek do tego celu. Taka praktyka byłaby również sprzeczna z celem licencji CC. W związku z tym, w kontekście szerszego przepisu określającego ochronę prawną TDM w UE, CC bardzo wyraźnie stwierdza, że warunki licencji CC nie mogą być interpretowane i funkcjonować jako zastrzeżenie praw (opt-out) przez posiadaczy praw z tego szerszego zabezpieczenia TDM.
Ponadto, zgodnie z powyższym rozumowaniem, licencje CC nie mogą być również wykorzystywane do uchylania niektórych wyjątków i ograniczeń prawa autorskiego. W szczególności prawo zakazuje jakiegokolwiek umownego uchylania gwarancji prawnej zapewnianej organizacjom badawczym i instytucjom dziedzictwa kulturowego w odniesieniu do TDM. Tak więc w przypadku, gdy użytkowanie jest objęte tym zabezpieczeniem, warunki licencji CC nie będą miały zastosowania.
Czy w UE generowane lub wspierane przez sztuczną inteligencję produkty mogą podlegać ochronie praw autorskich?
Ochrona praw autorskich, jako system zorientowany na człowieka, jest przyznawana tylko wtedy, gdy istnieje oryginalność (ludzka), rozumiana jako „własna intelektualna ekspresja autora”. Nic nie wyklucza możliwości, aby wyjście wspomagane przez sztuczną inteligencję było utworem chronionym prawem autorskim, jeśli ludzki autor był w stanie podejmować twórcze decyzje, które można wykryć w wyjściu, a zatem wyjście jest oryginalnym wyrażeniem autora.
Ogólnie rzecz biorąc, wpisanie monitu nie spełniałoby powyższych wymogów. W związku z tym można powiedzieć, że wiele produktów wspieranych lub generowanych przez sztuczną inteligencję nie podlega prawu autorskiemu. Jednak na razie istnieje tylko debata doktrynalna, ale nie ma orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE, które ilustruje, w jaki sposób mierzyć lub identyfikować oryginalność i zaangażowanie człowieka w generowane lub wspomagane przez sztuczną inteligencję wyniki lub kto dokładnie byłby właścicielem praw autorskich do utworu generowanego wyłącznie przez sztuczną inteligencję, jeśli takie utwory zostaną uznane za chronione prawem autorskim.
Dołącz do nas na kolejnych sesjach
Podobał Ci się ten post? Dołącz do naszych nadchodzących godzin pracy w Biurze Prawa Autorskiego i Polityki! Przegląd wszystkich nadchodzących sesji można znaleźć tutaj. Kolejne wydarzenie, które odbędzie się 19 lipca, będzie poświęcone otwartemu dostępowi, prawom autorskim i etyce oraz dyskusjom na temat skrzyżowania braku ograniczeń praw autorskich z etycznym ponownym wykorzystywaniem.
Jeśli chcesz kontynuować tę dyskusję, możesz to zrobić na platformie inDICEs.
Zastrzeżenie prawne: Należy pamiętać, że ani dyskusje prowadzone w godzinach pracy biura praw autorskich, ani w tym poście nie stanowią porady prawnej.
