Refleksja nad badaniami nad prawami
Badanie praw jest działaniem wielodyscyplinarnym. Jest to mieszanka metodyczności i bałaganu, polegająca na ustrukturyzowanych danych, anegdotach, przypadkach, wytrwałości i kreatywnym myśleniu. Jest to gra detekcji, która może doprowadzić badacza do kontaktu z bogatymi historiami związanymi z tworzeniem, produkcją i dystrybucją utworów.
To działanie może zyskać na większej uwagi (czy ktoś wie o kursach lub szkoleniach w tej dziedzinie?). Spędzając ostatnie sześć lat zmagając się z utworami osieroconymi i starannymi poszukiwaniami (praw), które dyrektywa w sprawie utworów osieroconych uczyniła obowiązkowymi, skłoniła mnie do zastanowienia się nad podejściami do badań nad prawami pod względem tego, jak, kiedy i dlaczego są one prowadzone. Czy staranne poszukiwanie dzieł osieroconych może pomóc w rozwijaniu myślenia o dziedzinie badań nad prawami, szerzej w ramach bardziej zrównoważonego i dłuższego dziedzictwa zarządzania zbiorami?
Rzadko słyszę o organizacyjnej potrzebie zmniejszenia lub ograniczenia ilości badań, kuratorskich czy archiwalnych, prowadzonych na zbiorach. Ale jeśli chodzi o badania koncentrujące się na prawach, wydaje się, że jest to coś ściśniętego od samego początku jako niezbędna niedogodność. Dlaczego więc nie spojrzeć na to z bardziej konstruktywnego punktu widzenia?
Współpraca
Zasoby online są obfite, swobodnie dostępne mniej. W ramach programu BFI „Odblokowywanie dziedzictwa filmowego” zbadaliśmy ponad 1000 posiadaczy praw do filmów znajdujących się w naszych zbiorach i archiwach w całej Wielkiej Brytanii. W szerokim zakresie korzystaliśmy z niektórych wyznaczonych źródeł, w szczególności ze specjalnych zainteresowań wolontariuszy i stron fanów. Korzystaliśmy również z mediów społecznościowych, w tym naszej własnej strony na Facebooku, aby dotrzeć do ludzi.
Tworzenie nieformalnych sieci w innych archiwach i organizacjach w celu poszukiwania informacji nadal jest wspaniałym sposobem dzielenia się wiedzą. Wezwaliśmy nawet opinię publiczną, aby pomogła nam w tym zadaniu za pośrednictwem specjalnej strony crowdsourcingowej. W efekcie wiele z tego jest formą crowdsourcingu z przewodnikiem, znajdowania sposobów na wykorzystanie istniejących badań, aby dołączyć do kropek.
Zaangażowałem się również w projekt EnDOW, w ramach którego zbadano dostępność zasobów na badania nad prawami autorskimi w całej UE i opracowano narzędzie do starannego wyszukiwania, aby pomóc organizacjom zajmującym się dziedzictwem kulturowym w prowadzeniu badań nad prawami autorskimi. Następna faza projektu, społeczność EnDOW, będzie polegała na zaangażowaniu szerszej publiczności, aby pomóc w starannym poszukiwaniu.
Dostosowanie przepływów pracy do zmieniającego się otoczenia prawnego
Ewolucja dostępu cyfrowego w BFI zmieniała się naprzemiennie między rozszerzeniami wolumenu w wyniku proaktywnych projektów digitalizacji lub reaktywnie ze względu na zmiany w prawie autorskim. Na przykład wprowadzenie przepisów prawnych, które umożliwiły instytucjom dziedzictwa kulturowego wyświetlanie utworów (chronionych prawem autorskim lub nie) na miejscu (poprzez wyjątek dotyczący terminali dedykowanych na mocy s40b Copyright, Designs and Patents Act), pozwoliło na zwiększenie liczby utworów dostępnych w naszym obiekcie z 3000 do 60 000.
W przypadku każdego projektu badania praw często rozpoczynają się od nowa, a przepływy pracy są projektowane z myślą o celach projektu i dostępnych zasobach. Na przykład do celów Unlocking Film Heritage podjęliśmy decyzję o uznaniu wszystkich brytyjskich filmów non-fiction wyprodukowanych przed 1945 r. za prawdopodobnie „poza prawem autorskim” i w związku z tym nie przeprowadziliśmy badań nad tymi utworami. Ponieważ zdigitalizowane utwory zostały udostępnione w ograniczony sposób i niekomercyjnie tylko w Zjednoczonym Królestwie i Irlandii, podejście to opłaciło się. Oznacza to jednak, że gdy BFI otrzyma wnioski od stron trzecich, które chcą zrobić więcej z utworami, proces badania praw może być zmuszony rozpocząć się od zera.
Zintegrowane podejście
Większość informacji, które gromadzimy podczas procesu badania praw, nie ma naturalnego domu poza łańcuchami e-mail. Resourcing koncentruje się na arkuszach kalkulacyjnych w celu połączenia baz danych i zaspokojenia krótkoterminowych potrzeb biznesowych kosztem opracowania systematycznego zatrzymywania danych. Tak wiele z tej cennej wiedzy instytucjonalnej nie ma centralnego repozytorium, a wiele informacji o prawach jest synchronizowanych ręcznie. Proces ten nie obsługuje informacji masowo, więc istnieje ryzyko, że zostaną utracone, chyba że znajdziemy sposoby na zachowanie i utrzymanie zatwierdzonego projektu post.
Jest to migawka niektórych moich doświadczeń z badań praw. Im bardziej ją badam, tym bardziej uważam, że należy ją postrzegać jako proaktywny i zintegrowany obszar pracy. Jeśli zmienimy nasz pogląd na badania nad prawami autorskimi jako coś więcej niż tylko oczyszczanie praw autorskich i zainwestujemy w więcej szkoleń, wsparcia i sieci w celu dzielenia się wiedzą, badania nad prawami mogą przynieść długoterminowe korzyści organizacji i jej zbiorom.
