Czy może nam Pan opowiedzieć o swojej roli przewodniczącego stowarzyszenia Europeana Network Association (ENA)?
Europeana Network Association to demokratyczna społeczność ekspertów działających w dziedzinie cyfrowego dziedzictwa kulturowego, zjednoczona wspólną misją rozszerzenia i poprawy dostępu do europejskiego dziedzictwa kulturowego. Sześć miesięcy temu objąłem funkcję przewodniczącego i miałem szczęście dołączyć do imponującego zespołu członków zarządu wraz z utalentowaną grupą radnych, którzy poświęcają swój czas i energię, aby wspólnie poprowadzić sieć w naszej twórczej i inspirującej podróży.
Zarząd szybko wyznaczył sobie szereg strategicznych priorytetów, które obejmują: wspieranie budowania zdolności i transformacji cyfrowej Europeany, dążenie do inkluzywności i różnorodności, zaangażowanie na rzecz przejrzystości oraz nacisk na rozliczalność i demokrację; oraz, co nie mniej ważne, cel, jakim jest uzyskanie jaśniejszego wglądu w nasze 3000 silnych członków i poszukiwanie nowych sposobów wykorzystania potencjału członków ENA.
W jaki sposób nowy europejski Bauhaus ma znaczenie dla pracy wykonywanej przez Państwa i ENA? Jaką rolę, Państwa zdaniem, mogą odegrać w tej inicjatywie sieci dziedzictwa kulturowego?
Czerpiąc z tradycji Bauhausu i z własnego doświadczenia, uważam, że wiele można się nauczyć dzięki wiedzy, którą zdobyliśmy dzięki pracy z rękodziełem i nauczaniu rzemiosła ręcznego. Doświadczenie to można łatwo przenieść na rzemiosło cyfrowe, zwłaszcza że dostrzegamy pilną potrzebę podnoszenia kwalifikacji „młodych” osób (w każdym wieku), aby mogły funkcjonować w świecie cyfrowym. Jest to nie tylko potrzeba funkcjonowania pragmatycznego, ale także potrzeba kreatywności cyfrowej – upodmiotowienia uzyskanego dzięki zasadom projektowania i estetyki. Stowarzyszenie Europeana Network Association jest idealnie zlokalizowane, aby prowadzić taki napęd. Europeana, osadzona w europejskich instytucjach kulturalnych i osadzona w codziennej transformacji cyfrowej działalności instytucjonalnej, może wspierać transformację cyfrową w terenie i inspirować nowe pokolenia obywateli do bycia nie tylko produktywnymi cyfrowo, ale także kreatywnymi cyfrowo.
Co oznacza dla Ciebie nowy europejski Bauhaus?
Dla kogoś, kto mieszka i pracuje w Izraelu, Bauhaus jest nazwiskiem domowym. Znany jako Białe Miasto, Tel Awiw jest domem dla jednej z najlepiej zachowanych kolekcji Bauhausu i architektury w stylu międzynarodowym na świecie. Jest uznawany za obiekt światowego dziedzictwa UNESCO i chroniony jako wybitny przykład nowego planowania przestrzennego i architektury na początku XX wieku. Kiedy myślę o Bauhausie, moje osobiste skojarzenie dotyczy sztuki, a zwłaszcza rzemiosła. Znałem wielu artystów z kolekcji Muzeum Izraela, gdzie pracowałem przez wiele lat, których dzieła zajmowały ważne miejsce w naszych działaniach edukacyjnych i programach.

Chciałbym podzielić się osobistą historią – moim własnym momentem transformacji cyfrowej – która wróciła do mnie niedawno w centrum uwagi podczas jednej z kawiarni Europeana New European Bauhaus. Wiele lat temu byłem tkaczem z zawodu i prezentowałem się jako uznany na całym świecie artysta tekstylny. Stworzyłem wszelkiego rodzaju kolorowe ubrania, aby sprzedawać w sklepach rzemieślniczych, płacić za więcej wełny i więcej czasu na tkanie. Nigdy nie była to opłacalna kariera artystyczna ani opłacalny przemysł, więc, jak większość artystów i rzemieślników, zwróciłem się do nauczania. W ten sposób po raz pierwszy zacząłem pracować w Muzeum Izraela – jako kierownik pracowni tkackiej. Zainspirowani duchem Bauhausu wierzyliśmy w czystość rzemiosła; Aby móc angażować się w świat poprzez formę, teksturę i kolor. Uznaliśmy, że obowiązkiem Muzeum jest zadbanie o to, by nasi uczniowie mogli zabrać do domu umiejętności, które przygotują ich do kreatywnego i produktywnego życia.
Jednak pod koniec lat 80. zdaliśmy sobie sprawę, że te tradycyjne umiejętności nie są już atrakcyjne dla naszych studentów, a Nurit Shiloh Cohen, główny kurator edukacji, zdecydował, że potrzebujemy studia New Media! Wysłano mnie na przekwalifikowanie i kupiliśmy nasz pierwszy zestaw Maców. Od początku lat 90-tych nasze małe studio w sercu Muzeum szkoliło studentów w podstawach produkcji cyfrowej. Zaledwie kilka lat później byliśmy w stanie przejść do trybu online z naszym małym wrzeszczącym modemem i zaczęliśmy uczyć projektowania stron internetowych.
W niezbyt odległej przyszłości ukształtowanej za pośrednictwem nowego europejskiego Bauhausu, jaka będzie Państwa zdaniem wizyta w instytucji dziedzictwa kulturowego?
Czekam na moment, w którym usuniemy termin „cyfrowy” z naszego leksykonu i pogodzimy się ze świadomością, że jest to po prostu sposób, w jaki robimy rzeczy; w bibliotekach, muzeach i archiwach w całej Europie.
W jaki sposób sektor może wspierać tę wizję?
To nie jest wizja; jest to rzeczywistość i im mniej martwimy się o nią, tym lepiej możemy zintegrować ten sposób robienia rzeczy, aby stać się produktywnymi i kreatywnymi jednostkami.
Nowy europejski Bauhaus zachęca do interdyscyplinarności – komisarz Marija Gabriel określiła go jako „pomost między światem sztuki i kultury z jednej strony a światem nauki i technologii z drugiej strony”. W jaki sposób sektor dziedzictwa kulturowego może współpracować z innymi sektorami, aby wnieść wkład w tę inicjatywę?
Jako starszy kurator nowych mediów w Muzeum Izraela zdałem sobie sprawę z tego, że każdy z tych światów mówi własnym językiem i to do mojego zespołu i mnie należało znalezienie wspólnego słownictwa, aby umożliwić owocną rozmowę. W muzeum naprawdę musieliśmy połączyć różne mentalności. Kuratorzy mówili żargonem, kiedy opisywali swoje kolekcje, a zespół techniczny miał swój własny język i terminy. Oznaczało to, że musieliśmy nieustannie przemieszczać się między dwoma światami. To jest lekcja, która może dostarczyć informacji sektorowi cyfrowego dziedzictwa kulturowego, gdy pracujemy międzysektorowo nad nowym europejskim Bauhausem – działając jako pomost do słuchania i uczenia się od siebie nawzajem, aby wspólnie podróżować w świadomej i kreatywnej wspólnej podróży.
