Jak wszedłeś do swojego zawodu?
Podczas studiów poznałem parę studentów, którzy byli niewidomi. Odkryłem, że mogę im pomóc, skanując i stosując oprogramowanie do rozpoznawania tekstu (OCR) w literaturze, aby umożliwić wyświetlanie treści na klawiaturze Braille'a lub odczytywanie przez oprogramowanie do przetwarzania tekstu na mowę. Później Centrum Cyfryzacji Bawarskiej Biblioteki Państwowej szukało kogoś z doświadczeniem w OCR i zacząłem tam pracować podczas ukończenia studiów. Wkrótce stałem się odpowiedzialny za stworzenie obiegu pracy OCR dla biblioteki cyfrowej, a kilka lat później Biblioteka Narodowa KB w Holandii zaproponowała mi pracę jako kierownik techniczny europejskiego projektu OCR IMPACT. Postanowiłem więc przeprowadzić się do Holandii, gdzie spędziłem wspaniałe pięć lat w Departamencie Badań KB. Sześć lat temu wróciłem do Niemiec i dołączyłem do Berlińskiej Biblioteki Państwowej w ramach projektu Europeana Newspapers.
To właśnie podczas mojego pierwszego tygodnia pracy w Hadze spotkałem się z Julie Verleyen Terzi i Antoine Isaac z Europeany. Dziś, prawie 12 lat po tym, jak po raz pierwszy dowiedziałem się o Europeanie, nadal regularnie współpracuję z Antoine'em i wieloma członkami Europeana Network Association. Głębokie relacje zawodowe, które rozwijają się między specjalistami zajmującymi się europejskim dziedzictwem kulturowym, sprawiły, że przynależność do społeczności Europeana stała się dla mnie najbardziej satysfakcjonująca.
Nad czym obecnie pracujesz?
Moja rola jest dwojaka: Jako doradca ds. badań doradzam zastępcy dyrektora generalnego w zakresie opracowywania i wdrażania strategii badawczej Biblioteki Państwowej w Berlinie oraz pomagam innym działom i współpracownikom w ich działaniach badawczych i propozycjach. Staram się również uważnie śledzić bieżące badania w odpowiednich dziedzinach technologii informacyjno-komunikacyjnych (ICT) oraz bibliotekoznawstwa i informatyki (LIS) oraz humanistyki cyfrowej, identyfikować obszary zainteresowania lub możliwości współpracy dla biblioteki oraz inicjować wnioski i projekty.
Moją drugą rolą jest rola koordynatora projektu. Kiedy odnosimy sukcesy z propozycją, często odgrywam aktywną rolę w tych projektach, prowadząc pakiet prac lub przyczyniając się w inny sposób. Oprócz kontynuowania prac nad gazetami Europeana i niemieckim portalem prasowym mam obecnie w swoim portfolio kilka innych projektów, które obejmują różne tematy, takie jak rozpoznawanie tekstu, sztuczna inteligencja czy analiza sieci społecznościowych.
Kiedy wciąż mogę znaleźć trochę wolnego czasu, lubię również dywersyfikować i zakładać laboratorium lub pomagać w organizacji hackathonów.
Jakie są niektóre z wyzwań w Twojej roli? Jakie są Twoje ulubione elementy?
Dzięki szerokiemu zakresowi obowiązków, jakie mam, może być trudne spełnianie oczekiwań wszystkich przez cały czas i zmienianie kontekstów wiele razy dziennie. Ponadto, przy wielu równoległych projektach, istnieją oczywiście znaczne koszty administracyjne, które uniemożliwiają mi poświęcenie więcej mojego własnego czasu na rzeczywiste badania. Z drugiej strony jest to prawdopodobnie również mój ulubiony element pracy: ciągłe przechodzenie między różnymi projektami i przypadkami użycia zapewnia, że praca nigdy nie staje się zbyt nudna.
Kolejnym wyzwaniem jest transformacja cyfrowa Berlińskiej Biblioteki Państwowej i jej organizacji patronackiej – SPK. Z około 2000 pracowników w pięciu instytucjach, w tym bibliotekach, muzeach, instytutach badawczych i archiwach, istnieje ogromny potencjał do wykorzystania. Jednocześnie istnieją ogromne wyzwania związane ze zmieniającymi się procesami i strategią, aby stać się bardziej cyfrowymi i stworzyć przestrzeń do rozwoju transformacji cyfrowej bez pozostawiania nikogo w tyle. Wreszcie, w przypadku projektów badawczych na skraju innowacji technologicznych, pytanie o to, jak utrzymać i wdrożyć wyniki w produkcji, jest zawsze trudnym zadaniem.
Jaka była Pana motywacja do wstąpienia do Rady Członków?
Po dekadzie współpracy z Europeaną na różne sposoby i jej aktywnego rozwoju był to dobry czas, aby wziąć na siebie pewną odpowiedzialność za zarządzanie Stowarzyszeniem Sieci i spróbować coś oddać. Przez lata miałem okazję spotkać się i uczyć się od wielu różnych kolegów z sieci o szerokim zakresie środowisk i zainteresowań związanych z Europeaną i cyfrowym dziedzictwem kulturowym. Obok bibliotek dużo pracuję z badaczami, ale także z firmami z branży kreatywnej. Kolejnym czynnikiem napędzającym były starania o to, by opinie wszystkich zainteresowanych stron zostały odpowiednio odzwierciedlone w działaniach sieci i jej społeczności.
Co zamierza Pan zrobić jako członek Rady?
Obecnie mam przyjemność pełnić funkcję przewodniczącego grupy sterującej ds. wspólnoty EuropeanaTech i wnoszę również wkład w sztuczną inteligencję w odniesieniu do grupy zadaniowej GLAM. Oczywiście chcę pomóc w dalszym rozwoju treści prasowych w Europeanie i upewnić się, że zaspokoimy potrzeby wszystkich zainteresowanych stron. Opierając się na mojej różnorodnej współpracy z naukowcami, chciałbym również przyczynić się do tego, aby treści Europeany były ogólnie bardziej dostępne i użyteczne dla naukowców. Co najważniejsze, w ramach różnych działań i sieci zawodowych zawsze staram się rozpowszechniać informacje o Europeanie - choć obecnie tylko z bezpiecznej odległości! Kiedy już wyjdziemy z tej pandemii, jednym z moich największych życzeń jest zorganizowanie tak rozległych i ożywionych wydarzeń, jak powrót konferencji EuropeanaTech.
