Jak wszedłeś do swojego zawodu?
Prawie pół wieku temu (!) uzyskałem kwalifikacje podyplomowe w zakresie Biblioteki i Informatyki. Następnie rozpocząłem pracę w British Council, brytyjskiej agencji „dyplomacji kulturalnej”, dla której spędziłem 14 lat mieszkając i pracując w Dżakarcie, Singapurze i Kairze, między kilkoma pobytami w Londynie. W 1990 roku założyłem pierwszą z sekwencji organizacji, które prowadziły projekty i prowadziły międzynarodowe doradztwo, głównie w zakresie informacji i edukacji. W 1993 r. wygraliśmy nasz pierwszy projekt „telematyka dla bibliotek” w ramach unijnych ram badawczych. W związku ze zwiększoną uwagą UE na kulturę - i jej przyszły kontekst cyfrowy - około 20 lat temu zrealizowaliśmy wiele projektów UE, w tym szereg działań poprzedzających Europeanę. Wraz z narodzinami Europeany pomagałem inicjować lub byłem ściśle zaangażowany w sześć lub siedem sieci najlepszych praktyk, projekty badawcze i podobne działania w ramach jej parasola.
Nad czym obecnie pracujesz?
Od 2016 roku współpracuję z Marinos Ioannides i zespołem w Digital Heritage Research Laboratory, Cyprus University of Technology. Zostaliśmy wyróżnieni Europejską Przestrzenią Badawczą i Katedrami UNESCO w Dziedzictwie Cyfrowym. Koordynowaliśmy również ViMM (Virtual Multi-Modal Museum) CSA 2016-19. Obecnie pracuję nad badaniem UE na temat jakości w cyfryzacji 3D materialnego dziedzictwa kulturowego, a także nad projektem Europeana Common Culture Generic Services, w którym obecnie patrzę na crowdsourcing dziedzictwa cyfrowego w całej Europie jako aspekt budowania zdolności. Nawiasem mówiąc, przemawiam na webinarium związanym z crowdsourcingiem i cyfrowym dziedzictwem kulturowym w dniu 15 grudnia, do którego każdy, kto to czyta, jest serdecznie zaproszony.
Jakie są niektóre z wyzwań w Twojej roli? Jakie są Twoje ulubione elementy?
Patrząc wstecz, oprócz prób utrzymania organizacji przez 25 lat, największe wyzwania - i satysfakcja zawodowa - zostały powiązane ze złożonością nowych warunków i próbami doprowadzenia do zmian. Mogę myśleć na przykład o współpracy z bibliotekami, muzeami i archiwami w Europie Środkowej i Wschodniej w latach 90. w celu nawiązania współpracy z UE; oraz pomoc w uzyskaniu finansowania UE na dużą skalę dla bibliotek uniwersytetów znajdujących się w niekorzystnej sytuacji historycznej w Republice Południowej Afryki. Następnie podjęto szereg działań wspierających transpozycję dyrektywy w sprawie informacji sektora publicznego do prawa państw członkowskich. Kilka lat temu byłem współautorem badania Banku Światowego na temat globalnego rozwoju i raportu na temat dywidend cyfrowych na obszarach wiejskich w Chinach. Każdy z nich na różne sposoby podważał granice mojej wiedzy i kompetencji. Dużym testem była również pomoc w przeniesieniu dość dużej części metadanych treści do Europeany w jej pierwszej fazie, poprzez kilka różnych projektów!
Jaka była Pana motywacja do wstąpienia do Rady Członków?
Od samego początku inwestuję w Europeanę i uważam, że pozostaje ona kluczową inicjatywą w zakresie europejskiego dziedzictwa kulturowego w erze cyfrowej. Wcześniej byłem zaangażowany w prace kilku grup zadaniowych i naturalnym krokiem było kandydowanie w wyborach do Rady Członków. Cieszę się, że zostałem wybrany - w Europeana Network Association jest wielu znakomitych kandydatów!
Co zamierza Pan zrobić jako członek Rady?
Dołączyłem do zarządu ENA na początku tego roku i obecnie jestem zaangażowany w dyskusję na temat zwiększania inkluzywności i różnorodności w kolekcjach oraz w reprezentatywność naszej społeczności. To dla mnie bardzo ważne. Poza tym chciałbym pomóc ENA w uzupełnieniu inicjatywy Europeana poprzez skuteczną interakcję z instytucjami dziedzictwa kulturowego wokół „transformacji cyfrowej”. Uważam również, że zaangażowanie społeczności i większy wkład w lokalną tożsamość i „poczucie miejsca” są czymś, co Europeana może wzmocnić dzięki wsparciu ENA.
