Dziękujemy za rozmowę z nami już dziś! Czy możesz nam opowiedzieć o swojej instytucji?
Dziękuję, że mnie macie! Estońskie Muzeum Wojny – General Laidoner Museum jest raczej małą instytucją pamięci działającą pod administracją estońskiego Ministerstwa Obrony i koncentrującą się na badaniu i popularyzacji estońskiej historii wojskowości. Pomimo naszej niewielkiej liczby, odnieśliśmy w ostatnich latach duże sukcesy we współpracy międzynarodowej: wraz z łotewskimi partnerami realizujemy projekt dotyczący turystyki związanej z dziedzictwem wojskowym. Coroczna bałtycka konferencja historii wojskowej, którą organizujemy z Baltic Defence College, stała się już zwyczajem. Jednocześnie kontynuowana jest codzienna praca ze zbiorami muzealnymi. I to właśnie zainteresowało nas crowdsourcingiem.
Na czym skupiał się Twój projekt? A jak to się rozwinęło?
Chcieliśmy wiedzieć, dlaczego estońskie muzea i instytucje pamięci nie są zbyt chętne do rozpoczynania projektów crowdsourcingowych, nawet jeśli angażowanie wolontariuszy w działalność muzeów jest dość powszechne. Chcieliśmy również zbadać, jak podkreślić ideę crowdsourcingu, która może być bardzo korzystna dla muzeów, a także dla wolontariuszy, dla obu stron.
Wymyśliliśmy kwestionariusz, który rozdaliśmy muzeom. Na podstawie informacji zwrotnych od 19 różnych instytucji dowiedzieliśmy się więcej o ich doświadczeniach, a także o wahaniach lub uprzedzeniach związanych z crowdsourcingiem. Wiosną odbyliśmy dwudniowe warsztaty z dr Mią Ridge z British Library, podczas których omówiliśmy wyniki ankiety i dowiedzieliśmy się o wiele więcej na temat opracowywania planów crowdsourcingowych.
Jaki był wynik - jak ktoś może go wykorzystać?
Przede wszystkim w ramach projektu opracowano pięć planów crowdsourcingowych, znajdujących się na różnych etapach rozwoju. Ale, co ważniejsze, przygotowanie tych planów było dla uczestników okazją do zastanowienia się i uświadomienia sobie różnych aspektów projektu crowdsourcingowego, a także różnych znaczeń sukcesu w tym zakresie. A teraz, gdy te plany są gotowe, mogą zachęcić muzea, które wzięły udział, do podjęcia kolejnego kroku, aby naprawdę zacząć od własnego projektu crowdsourcingowego.
Czego nauczyłeś się z tego doświadczenia na temat crowdsourcingu dziedzictwa kulturowego?
Wszystko sprowadza się do planowania. Planowanie jest kluczowym elementem sukcesu lub porażki projektu. I przez to nie mam na myśli tylko budżetu czy arkuszy Excela, ale przygotowanie do pracy z wolontariuszami, uwzględnienie ich potrzeb w trakcie projektu i bycie tam dla wolontariuszy, kiedy tego potrzebują.
Jednak zachęcające było dowiedzieć się, że gdy planowanie zostało wykonane prawidłowo, nawet małe muzea i instytucje pamięci mogą uruchomić projekt crowdsourcingowy.
W jaki sposób można zaprojektować inicjatywy crowdsourcingowe, aby zaspokoić potrzeby naukowców?
Ścisła współpraca między zespołem projektowym a naukowcami od samego początku byłaby tutaj idealnym rozwiązaniem.
Jakie są Twoje plany na przyszłość projektu?
Z przyjemnością ogłaszam, że dwa z pięciu planów crowdsourcingowych opracowanych wiosną tego roku staną się prawdziwymi projektami crowdsourcingowymi już w tym roku. Estońskie Muzeum Narodowe rozpoczyna projekt, którego celem jest zebranie we wrześniu historii i doświadczeń ludzi na temat ogrodnictwa i roślin jadalnych. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jesienią tego roku rozpoczniemy nasz projekt dotyczący kolekcji fotografii Estońskiej Ligi Obrony.
