Jak wszedłeś do swojego zawodu?
Moje doświadczenie jest w muzyce. Już jako dziecko chciałem być muzykiem i dyrygentem. Po ukończeniu akademii muzycznej przez całą młodość rozpocząłem karierę jako muzyk orkiestrowy w brukselskim konserwatorium, studiując flet.
Gdzieś w tej podróży zainteresowałem się jednak bardziej historiami kryjącymi się za muzyką niż atletyką występów. Opuściłem konserwatorium i przeszedłem na studia muzykologiczne w KU Leuven, gdzie pozostałem po ukończeniu studiów, aby zgłębić filozofię i zaawansowanych mistrzów studiów średniowiecznych i renesansowych. Następnie mogłem stać się częścią grupy badawczej na uniwersytecie specjalizującej się w polifonii renesansowej, a stamtąd zostałem asystentem programisty w sali koncertowej w Antwerpii, a następnie kierownikiem komunikacji dla orkiestry. W międzyczasie uwikłałem się w hipnotyzującą sieć, która jest cyfrowym dziedzictwem kulturowym, zmieniając grupy badawcze i dołączając do grupy Freda Truyena w CS Digital - jednostce specjalizującej się w humanistyce cyfrowej w ogóle, a politykach i praktykach obejmujących w szczególności kolekcje cyfrowe.
Pierwszym projektem, do którego zostałem przydzielony, była EuropeanaPhotography: niezwykle inspirujące doświadczenie z konsorcjum składającym się z osób, które dzisiaj - prawie dziewięć lat później! nadal tworzą krąg zaufanych przyjaciół. Ustanowiliśmy również wspólnie Photoconsortium jako stowarzyszenie zajmujące się promowaniem dziedzictwa fotograficznego, które stało się akredytowanym agregatorem tematycznym Europeany! Od tego czasu jestem aktywny w sferze muzycznej (założyłem własną małą firmę jako dziennikarz-pisarz), ale szczerze mówiąc, nigdy nie patrzyłem wstecz na tę zmianę dziedzin, co pozwala mi odkrywać wiele innych rodzajów, tematów i stylów opowiadania historii, wykorzystując Europeanę i jej sieć jako wspaniałe założenie!
Nad czym obecnie pracujesz?
Jako kurator cyfrowy uczestniczę w trzech równoległych projektach: CitizenHeritage – działanie w ramach programu Erasmus+ mające na celu wspieranie praktyk obywatelskich w zakresie nauki w dziedzictwie kulturowym z myślą o zastosowaniach edukacyjnych; WEAVE – projekt w ramach instrumentu „Łącząc Europę”, w ramach którego badamy niematerialne i marginalizowane dziedzictwo społeczności, wzbogacamy i ulepszamy metadane, badamy włączające sposoby opowiadania historii oraz budujemy zdolności z zainteresowanymi stronami; oraz inDICEs – projekt w ramach programu „Horyzont”, w ramach którego opracowujemy narzędzia, wytyczne i zalecenia na rzecz instytucji dziedzictwa kulturowego rozpoczynających drogę transformacji cyfrowej.
Niedawno zostałem wybrany do Rady Członków Stowarzyszenia Europeana Network i zostałem wiceprzewodniczącym jej zarządu. To jedna z moich największych przygód do tej pory i nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, co jest za rogiem!
Wreszcie: w związku z nadchodzącym sezonem pisania propozycji pomagam kolegom i przyjaciołom w opracowywaniu koncepcji i pomysłów, które, miejmy nadzieję, rozkwitną w szereg nowych projektów, w które wlejemy nasze serca i dusze!
Jakie są niektóre z wyzwań w Twojej roli? Jakie są Twoje ulubione elementy?
Zaangażowanie w wiele różnych ról i kontekstów utrzymuje umysł zwinny i sprawia, że dni biegną jak szalone. Ale jest też duże wyzwanie: Jak upewnić się, że nie stracisz świadomości tego, co naprawdę ważne, aby projekt odniósł sukces? Jak znaleźć równowagę między inwestowaniem czasu i wysiłku bez nadmiernego obciążania siebie? Jestem znanym perfekcjonistą, a to czasami utrudnia mi (i innym...) radzenie sobie z intensywną pracą, która często wiąże się z naszymi projektami, dotrzymywaniem terminów i umożliwianiem współpracownikom kontynuowania ich zadań. Co kocham: przypływ adrenaliny, który odczuwam podczas poznawania nowych ludzi lub długoletnich przyjaciół; endorfiny, które wydzielają się, gdy zadanie jest pięknie wykonane; radość wspólnych osiągnięć, gdy w projekcie wszystkie kropki się łączą, a kawałki układanki tworzą przekonującą całość.
Jaka była Pana motywacja do wstąpienia do Rady Członków?
Poczułem, że to chwila „teraz albo nigdy”. Wcześniej skupiałem się głównie na zdobywaniu wiedzy, umiejętności i doświadczenia, aby zmaksymalizować moją wartość jako aktora w tym sektorze. Kiedy zauważyłem, że w ciągu prawie dekady rzeczywiście poznałem dużą część sfery Europeany, chciałem zrobić krok naprzód i oddać coś społeczności, która dała mi tak wiele. I wreszcie: Mój niesamowity mentor Fred Truyen ustępował w tej samej turze wyborów. Widziałem okazję, aby pójść w jego ślady i budować na jego dziedzictwie.
Co zamierza Pan zrobić jako członek Rady?
Słuchaj, ucz się, odkrywaj, twórz i działaj! Nie jestem milczącym pasażerem, ale głośnym członkiem tej niezwykłej społeczności ludzi, którzy, niezależnie od swoich umiejętności, są połączeni swoimi pasjami i przekonaniami. Chcę przyczynić się do zacieśnienia i rozszerzenia naszej sieci, wspierać dobre praktyki w zakresie przejrzystego zarządzania i zaangażowania odbiorców oraz zbadać innowacyjny sposób na to, co nazwałbym „kuratem i opieką”: wykorzystać oszałamiający skarbiec kolekcji Europeany, aby zaoferować wsparcie ludziom, przyczynom i obawom, które są (lub powinny być) na szczycie programu wszystkich.
