Opowiedz nam o swojej roli.
Rozpocząłem pracę w Niemieckiej Bibliotece Cyfrowej (DDB) w 2013 r., nawiązując bliski kontakt z różnymi aspektami platformy kulturalnej, która jest pod wieloma względami podobna do Europeany: metadane, przepływy pracy, komunikacja w ramach dużej sieci, różni partnerzy z różnych sektorów kultury - wszystko to ma wspólną cechę udostępniania dziedzictwa kulturowego dla wszystkich. To bardzo ekscytujące środowisko i mogę powiedzieć, że uczę się czegoś nowego prawie każdego dnia, nawet teraz, po ośmiu latach! Jest dużo kreatywności, dużo woli i poświęcenia oraz wiele wyzwań, zarówno dużych, jak i małych.
Nawiązałem kontakt z Europeaną dzięki tej roli, ale także wtedy, gdy zacząłem ponownie wykorzystywać obiekty cyfrowe dla Europeany do mojego hobby – kolaży artystycznych. Można powiedzieć, że moje relacje z Europeaną mają dwa wymiary – zarówno dostarczanie danych, jak i ich ponowne wykorzystywanie!
Nad czym obecnie pracujesz?
Obecnie zarządzam projektem „Poprawa jakości metadanych i procesów w niemieckiej bibliotece cyfrowej”. Jest to bardzo ekscytujący projekt, ponieważ łączy w sobie różne aspekty DDB: jakość i poprawa metadanych, zwiększenie skuteczności procesów, a także standaryzacja i komunikacja. Jest to projekt intersekcjonalny - bierze pod uwagę pracę w całym procesie dostawy, zagłębia się w jakość danych wejściowych i wyjściowych oraz bierze pod uwagę różne czynniki, które wpływają na cały cykl życia metadanych.
Od dwóch lat współpracuję w tym kierunku z Europeaną i moimi kolegami w ramach projektu Europeana Common Culture: opracowywaliśmy prototyp agregacji, który usprawniłby dostarczanie danych i współpracował z dostawcami danych w celu poprawy jakości treści i metadanych.
Jakie są niektóre z wyzwań w Twojej roli? Jakie są Twoje ulubione elementy?
Jednym z kluczowych wyzwań jest "heterogenetyka"! Mamy heterogeniczne dane, pochodzące od heterogenicznych partnerów, używamy wielu heterogenicznych narzędzi do przetwarzania danych w różnych formatach i mamy heterogeniczną publiczność. Również komunikacja w tak skomplikowanej sieci jest zawsze wyzwaniem. Nasi bezpośredni koledzy z pracy angażują co najmniej 20 instytucji. Jest to jednak również cenny potencjał, ponieważ spektrum umiejętności i doświadczeń w całej sieci jest niezwykle duże!
Jaka była Pana motywacja do wstąpienia do Rady Członków?
Wierzę w Europeanę i jej ideały! Uważam, że kultura europejska ma duży potencjał cyfrowy, który należy jeszcze ujawnić i wykorzystać. Wszyscy wiemy, że nadal pozostaje wiele do zrobienia, aby wzmocnić infrastrukturę agregacji, pracować nad poprawą jakości danych oraz wspierać (zwłaszcza małe) instytucje, które potrzebują pomocy i wskazówek w świecie cyfrowym. I wykorzystaj to wszystko, aby zmienić świat dzięki – cyfrowej – kulturze! Jest to kluczowa rola, a zwłaszcza teraz, w czasach, które są tak trudne dla nas wszystkich, znaczenie cyfrowego świata jest większe niż kiedykolwiek. Mamy szansę nadać mu nowy kierunek, silny impuls i nadal ucieleśniać pionierskiego ducha, który ożywił Europeanę!
Co zamierza Pan zrobić jako członek Rady?
Żyjemy w środowisku transformacyjnym, ponieważ kryzys, zwłaszcza jeden z tych wymiarów, zmieni nas jako społeczeństwo. Myślę – jak większość z nas – że perspektywa cyfrowa nada nowy wymiar. Jest to dla nas wyjątkowy moment, aby wskoczyć w wagon zmian i ciężko pracować, aby zlikwidować przepaść cyfrową - ponieważ cyfryzacja jest teraz niezbędna. Patrząc wstecz, chcę zastanowić się nad apelem Unii Europejskiej z 2011 r. o „nowy renesans”, który przyniósł nam Europeanę. Myślę, że po dziesięciu latach nadszedł czas na drugą falę. Niech te synergie płyną! Ukierunkowywanie ich na paneuropejskie projekty infrastrukturalne – widzę w tym swój udział. Nie możemy pokonać heterogeniczności i nie możemy nawet próbować, ponieważ w dysharmonii jest piękno, ale możemy sprawić, by zadziałało dla nas.
