Jak wszedłeś do swojego zawodu?
Dawno, dawno temu... nie, poważnie, jakiś czas przed rokiem 2000, odwiedziłem wystawę w klasztorze franciszkanów w południowo-wschodniej Słowenii. Na wystawie była piękna kolekcja kilku wydruków starych mistrzów, w tym niektóre z jednoarkuszowych wydruków Albrechta Dürera. Ponadto istniała również piękna 500-letnia biblioteka w całej okazałości. To była miłość od pierwszego wejrzenia, co zaowocowało moim zapisem na studia biblioteczne i informacyjne. Po czterech latach na wydziale rozpocząłem pracę badawczą w tej samej franciszkańskiej bibliotece. Ponieważ biblioteka nie miała odpowiedniego katalogu, rozsądne wydawało się sporządzenie go, począwszy od najstarszej i najobszerniejszej kolekcji drukowanych wydań XVI wieku.
Pracując w klasztorze franciszkanów i kontynuując studia na poziomie magisterskim, byłem zatrudniony jako badacz projektów międzynarodowych w Bibliotece Narodowej i Uniwersyteckiej Słowenii. Wszystkie projekty były związane z cyfryzacją i cyfrowymi narzędziami ulepszania, co dało mi nowe doświadczenia i wiedzę na temat nieograniczonych możliwości dostępu do dziedzictwa kulturowego i jego ponownego wykorzystania w środowisku cyfrowym. Historyczny wgląd połączył się z nowoczesną technologią w nową świadomość, prowadząc mnie w fascynującą podróż.
Po otrzymaniu doktoratu w 2012 roku, mając dwoje dzieci, publikując dwie książki i zakładając nową bibliotekę uniwersytecką na Uniwersytecie Nova, wróciłem do naszej Biblioteki Narodowej i Uniwersyteckiej, aby zaplanować rozwój działalności i usług bibliotecznych.
W ubiegłym roku miałem zaszczyt współpracować w Radzie Stowarzyszenia Europeana Network, co bardzo doceniam.
Nad czym obecnie pracujesz?
Istnieją dwa główne zadania, które są obecnie w centrum uwagi naszej pracy. Pierwszym z nich jest międzynarodowy projekt „Sztuka czytania w średniowieczu”, którego koordynatorem jest nasza biblioteka. Ośmiu partnerów projektu z siedmiu krajów europejskich współpracuje nad digitalizacją, udostępnianiem i prezentacją średniowiecznych treści z Europeaną, które mogłyby mieć zastosowanie do różnych celów. Jest to uroczy projekt z ciekawymi wynikami dla kuratorów, edukatorów, studentów, badaczy, a także ogółu społeczeństwa.
Z drugiej strony dokładam wszelkich starań, aby strategicznie rozwijać cyfryzację instytucji dziedzictwa kulturowego na szczeblu krajowym. Koncentruję się na interoperacyjności danych poprzez wspieranie i zwiększanie wykorzystania przyjętych na szczeblu międzynarodowym, znormalizowanych modeli metadanych zalecanych przez Europeanę w różnych słoweńskich instytucjach GLAM. Naszym celem jest zbudowanie trwałej i niezawodnej wspólnej platformy wspierającej naukę o dziedzictwie, innowacje i rozwój w tym kraju. Biblioteka Narodowa i Uniwersytecka Słowenii jest już uznanym krajowym agregatorem i zaufanym partnerem Europeany, co uważam za najważniejsze z punktu widzenia planowania polityki krajowej.
Jakie są niektóre z wyzwań w Twojej roli? Jakie są Twoje ulubione elementy?
Żyjemy w epoce cyfrowego renesansu. Jesteśmy w samym środku wszystkich zmian zachodzących w naszym społeczeństwie. Oczywiście wszyscy, ja sam nie wytrzymuję, skupiamy się na „wszystkim, co cyfrowe”. Możemy tylko marzyć i wyobrażać sobie, co przyniesie nam następstwa cyfrowego baroku i kiedy to wszystko się zacznie. Największym wyzwaniem, jakie widzę, jest zatem rozpoznanie przyszłych ścieżek rozwoju i kluczowych obszarów, którymi należy się zająć dzisiaj, aby pobudzić ten postęp.
Postęp i rozwój to także moje ulubione elementy pracy. Widzenie wyników jest tym, co sprawia, że ciężka praca jest warta zachodu.
Jaka była Pana motywacja do wstąpienia do Rady Członków?
Śledzę rozwój Europeany od jej początku i od pierwszych projektów digitalizacji, nad którymi pracowałem w 2009 r. Stowarzyszenie jest, jak sądzę, jedną z najbardziej multidyscyplinarnych sieci wysoko wyspecjalizowanych specjalistów w Europie i jednym z głównych promotorów kultury współpracy transgranicznej. Motywacja jest oczywista – aby móc uczestniczyć i uczyć się od moich kolegów oraz ewentualnie uczestniczyć w tworzeniu zmian.
Co zamierza Pan zrobić jako członek Rady?
Jako wybrany radny moim osobistym obowiązkiem jest przyspieszenie transdyscyplinarnej łączności metadanych poza standardowymi systemami, aby zwiększyć doświadczenie użytkowników i dostępność zdigitalizowanego dziedzictwa kulturowego na szczeblu europejskim. W związku z tym należy wykorzystać naszą wspólną tożsamość europejską opartą na porównywalności i różnorodności cyfrowych dóbr kultury dostępnych w Europeanie.
Niedawno dołączyłem również do grupy sterującej wspólnoty badawczej Europeana, gdzie, mam nadzieję, będę mógł dowiedzieć się więcej o dobrych praktykach w zakresie łączności danych i łączenia w celu uzyskania dostępu do cyfrowego dziedzictwa kulturowego w nauce i jego ponownego wykorzystania. Z niecierpliwością oczekuję aktywnego uczestnictwa we Wspólnocie Badawczej Europeana poprzez przedstawienie dobrych praktyk i rozwiązań zapoczątkowanych w naszym kraju.
