O Marii
Wszedłem do zawodu długą i krętą drogą, powiedziałbym. Początkowo studiowałem język angielski, literaturę porównawczą, film, media i filozofię, jednocześnie pracując jako nauczyciel komputerowy. W końcu moje studia doprowadziły mnie do studiów doktoranckich w języku angielskim, gdzie skupiłem się na powstającej eksperymentalnej literaturze cyfrowej, a następnie na karierze na uniwersytecie jako nauczyciel i badacz. Teraz mam też obowiązki przywódcze. Wpływ komputerów na literaturę, we wszystkich formach mediów i komunikacji, zaintrygował mnie na początku moich studiów i nadal to robi.
Nad czym obecnie pracujesz?
Obecnie, oprócz obowiązków administracyjnych w moim dziale, moją główną rolą jest prowadzenie i prowadzenie badań w ramach nowo utworzonego programu badawczego o nazwie Data Society na Uniwersytecie w Malmö. Jest to interdyscyplinarny program, który gromadzi naukowców z nauk społecznych, humanistycznych i technologicznych, a także sztuki i projektowania, którzy koncentrują się na rozwiązywaniu różnych wyzwań społecznych, które pojawiają się, gdy procesy cyfryzacji i datafication przenikają nasze społeczeństwo. Pracuję w szczególności nad projektami, które badają, w jaki sposób organizacje kulturalne radzą sobie z wyzwaniami i możliwościami związanymi z technologiami cyfrowymi.
Jakie są niektóre z wyzwań w Twojej roli? Jakie są Twoje ulubione elementy?
Oczywiście jednym z wyzwań jest znalezienie sposobu na stworzenie bogatego, inspirującego i wiodącego na arenie międzynarodowej środowiska badawczego. Na szczęście pracuję w instytucji, w której mam ogromne wsparcie i grupę wspaniałych kolegów, którzy mi pomagają. Powiedziałbym, że moi koledzy z Uniwersytetu w Malmö i innych uczelni są kluczowym fundamentem dla tego rodzaju interdyscyplinarnej pracy, w którą jesteśmy zaangażowani.
Jaka była Pana motywacja do wstąpienia do Rady Członków?
Chciałem dowiedzieć się więcej o europejskich wysiłkach na rzecz zwiększenia dostępności dziedzictwa kulturowego dzięki technologiom cyfrowym i mieć możliwość wywierania na nie wpływu. Obecnie, gdy wiele instytucji dziedzictwa kulturowego posiada duże zbiory cyfrowe, kluczowym wyzwaniem dla nich i dla nas, badaczy zainteresowanych transformacją cyfrową, jest zbadanie nowych i pojawiających się sposobów dzielenia się, wystawiania i udostępniania tych bogatych zasobów.
Co zamierza Pan zrobić jako członek Rady?
Chciałbym pracować nad stworzeniem inkluzywnych i współtwórczych punktów spotkań między badaczami, osobami zawodowo zajmującymi się dziedzictwem kulturowym i ogółem społeczeństwa. Jestem również bardzo zainteresowany technologiami rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości oraz ich bogatym potencjałem w zakresie cyfrowego dziedzictwa kulturowego, więc mam nadzieję uczestniczyć w niektórych bieżących wysiłkach w ramach Europeany dotyczących treści 3D. Na koniec planuję pracować nad tym, aby niesamowite zasoby i społeczności Europeany stały się bardziej znane w moim świecie badań uniwersyteckich. W tym celu jestem współprzewodniczącym grupy sterującej ds. wspólnoty badawczej Europeana, która obecnie koncentruje się na badaniu potrzeb naukowców w różnych kontekstach i instytucjach dyscyplinarnych oraz na tym, jak najlepiej możemy służyć jako ambasadorzy i punkty kontaktowe Europeany w tych społecznościach.
